Import towarów z Chin ciągle się rozwija, a coraz więcej firm korzysta z handlu międzynarodowego. Nie jest tajemnicą, że Chiny są największym eksporterem na wszystkie kierunki. Więc, dlaczego by z tego nie skorzystać z tego rozwiązania, zwłaszcza w przypadku produktów tańszych – takich, których nie najważniejsza jest jakość. A można na nich zaoszczędzić.
Tylko czy warto opierać się wyłącznie na imporcie z Azji? A może lepiej współpracować z dostawcą europejskim?
W tym artykule na przykładzie stalowych podstaw słupa omówimy to, jakie jest ryzyko importu z Chin. Na co zwrócić uwagę planując import towarów? W jakich sytuacjach i przy jakich towarach warto rozważyć znalezienie europejskiego producenta?
1. Cena produktu, a jakość towarów

Nie od dziś wiadomo, że największym atutem importu z Chin jest cena. Niski koszt pracy, masowa produkcja, luźne podejście do inspirowania się pomysłami innych, umożliwia chińskim producentom proponowanie towarów w bardzo konkurencyjnych cenach. Ale co z jakością? Przecież często niska cena idzie w parze z niską jakością.
I tu pojawia się problem – niska cena, wynika głównie z oszczędności na materiałach, z których dany produkt jest wykonany albo gorszych, znacznie krótszych procesach produkcyjnych. Decydując się na taki produkt musimy się liczyć z tym, że jego trwałość będzie bardzo słaba. Produkt będzie łatwiej i szybciej się zużywał, co dla przedsiębiorcy jest kolejnym problemem – reklamacje klientów. A jakość produktów chińskich przeszła już do legendy...
Inaczej sprawa wygląda zazwyczaj w przypadku europejskich producentów. Pomimo wyższych kosztów produkcji i materiałów potrafią oferować solidny produkt w przystępnej cenie.
Cena produktów chińskich - porównanie z polskim odpowiednikiem na realnym przykładzie
Weźmy do porównania np. stalową kotwę wbijaną. Produkt produkowany w Polsce wykonany jest ze stali wyższej jakości, która nie pęka i nie wygina się podczas wbijania. Zachowane są wymiary, spaw łączący elementy jest liniowy, nie punktowy, warstwa ocynku ma minimum 60 mikronów.

Chiński odpowiednik bywa wykonany ze stali tak kiepskiej jakości, że często przychodzi pogięty i wykrzywiony jeszcze przed wbiciem w ziemię. Z wymiarami jest różnie - jak się uda tak będzie. Wykończenie nierzadko pozostawia wiele do życzenia. Krawędzie są ostre, łatwo się skaleczyć. Spaw jest symboliczny, elementy źle spasowane. Warstwa ocynku cienka i położona tak niedokładnie, że chińskie kotwy zaczynają korodować już w transporcie morskim. Nie oszukujmy się, że kontrola jakości towarów w chińskich fabrykach jest tak restrykcyjna jak w Europie.

Oczywiście w Chinach także można kupić produkty zrobione dokładnie i z dobrej jakości stali. Można je poddać zdecydowanie bardziej wymagającej kontroli jakości. W takim wypadku jednak trzeba liczyć się z dużo wyższą ceną. Wtedy największy plus importu z Chin staje pod znakiem zapytania.
2. Transport i logistyka oraz bezpieczeństwo transportu

Import produktów z Azji wiąże się z różnymi problemami logistycznymi, tj. terminowość dostaw oraz bezpieczeństwo transportu. Przesyłki z Chin do Polski zajmują dość długi czas. Transport lotniczy jest szybki, ale wyraźnie najdroższy i ograniczony ilościowo. Wysyłka kolejowa czy morska są tańsze, ale musisz liczyć się z tym, że towar będzie u ciebie za kilka tygodni lub kilka miesięcy. Transport statkiem wychodzi zdecydowanie najtaniej, ale ma też poważne mankamenty. I nie chodzi tylko o długi czas realizacji. Przede wszystkim, żeby zakup był naprawdę opłacalny musisz zamówić dużą ilość, a tym samym zamrozić gotówkę w towarze. Dodatkowo niestabilna sytuacja polityczna, napięcia w relacjach UE-Chiny może powodować opóźnienia. Czasem wynikają one z wzmożonego ruchu w portach, braku dostępy do kontenerów. Dochodzi również do sytuacji losowych i bardziej skomplikowanych, np. zaklinowany kontenerowiec w Kanale Sueskim, ataki piratów, pożary, trudne warunki atmosferyczne.
Bardzo długi dystans i czas naraża towar, a nawet całe kontenery na uszkodzenia mechaniczne, zwłaszcza przy przeładunkach. Zdarzają się kradzieże. Transport morski ze względu na wilgotne, zasolone środowisko i zmienną pogodę może generować uszkodzenia powłok ochronnych i korozję elementów stalowych.
Oczywiście to nie jest tak, że towar zawsze przychodzi uszkodzony. Na to w jakim stanie dotrze zamówienie wpływają również sposoby pakowania i zabezpieczenia. Zapewne można to ustalić z kontrahentem, ale w wypadku Chin nie ma gwarancji, że się do tego dostosuje lub czy taka opcja jest w ogóle realna. Pewnym rozwiązaniem jest wykupienie dodatkowego ubezpieczenia transportowego, co może zminimalizować potencjalne straty z tytułów szkód.
Terminowość, bezpieczeństwo oraz koszt transportu z Azji i na terenie Europy - porównanie
Transport na terenie Europy jest znacznie przyjemniejszym przedsięwzięciem. Warunki transportu towarów są nieporównywalnie lepsze niż z dalekiego wschodu. Towaru nie musisz zamawiać z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Z krajów położonych w Europie Centralnej, jak np. Polska dostawa jest w stanie dotrzeć w każde miejsce naszego kontynentu w mniej niż 48 godzin! W porównaniu np. z kilkoma tygodniami robi to różnicę. Odchodzi też odprawa celna towaru i opłaty agentów celnych - to zawsze potencjalny newralgiczny moment każdej dostawy z Chin.
Zamawiając w Europie krótki czas realizacji dostawy, pozwala na częstsze zamówienia, zgodnie z bieżącymi potrzebami. Nie ma konieczności zamrażania funduszy w nadwyżkach towaru.
Również warunki w jakich towar jest przewożony nie jest bez znaczenia. Przy imporcie z Chin często w wypadku jakichkolwiek problemów i nieprzewidzianych sytuacji jesteśmy zostawieni sami sobie. W Europie jest diametralnie inne podejście do kwestii reklamacji i odpowiedzialności. W ostateczności zawsze chroni nas prawo, które jest realnie respektowane.
Koszty i czas realizacji zamówienia z Chin - metody transportu: wady i zalety
Transport morski z Chin opłacalny jest tylko przy efekcie skali - duże zamówienie, to duży jednorazowy wydatek. Długi czas realizacji zamówienia i możliwe komplikacje też musimy wliczyć w cenę produktu. Na drugim biegunie mamy transport lotniczy: szybki, skuteczny i bardzo drogi. Kalkuluje się tylko przy stosunkowo lekkich i niewielkich zamówieniach towaru o wysokiej cenie jednostkowej. Do pewnego momentu kompromisem pomiędzy terminem realizacji, a kosztami transportu był transport kolejowy. Niestety zmieniająca się sytuacja geopolityczna, nieobliczalność Rosji i Białorusi, wojna na Ukrainie, niestabilna sytuacja w środkowej i zachodniej Azji znacznie skomplikowała ten proces.
Reasumując nie demonizujemy transportu z Chin, ale kupujący musi mieć świadomość wszystkich czynników i ewentualnych zagrożeń. Całkowity koszt importu produktów z Azji może daleko wykraczać poza samą cenę. Często lepiej zdecydować się na znalezienie kontrahenta wśród europejskich producentów. Ale to zawsze indywidualna decyzja oparta na analizie zysków i kosztów.
3. Zgodność z europejskimi przepisami – wymagane certyfikaty i atesty

Mieszkając w Europie przyzwyczajeni jesteśmy do ścisłego uregulowania normami i przepisami każdego aspektu życia, w tym produkcji i handlu. Stało się to dla nas tak oczywiste, że nie zwracamy na to uwagi. Przy sprowadzaniu towarów z Chin sytuacja wygląda inaczej. Wynika to po części z różnic w mentalności i podejściu do biznesu. Mówiąc kolokwialnie, jeśli u nas trafisz na problem, to żeby ruszyć dalej, rozwiązujesz go - w Chinach często się go po prostu omija.
Czy towary importowane z Chin spełniają normy europejskie?
Nie wszystkie chińskie produkty posiadają wymagane atesty i certyfikaty. Brak tych dokumentów może oznaczać, że produkt nie spełnia europejskich standardów. Może być to niebezpieczne dla użytkowników i sprawić kłopoty prawne dla importerów. Już brak podstawowego certyfikatu CE jest problematyczny, nie mówiąc o bardziej wyspecjalizowanych atestach.
W części przypadków może okazać się, że posiadane certyfikaty i atesty tak naprawdę nie istnieją. Dlatego ważne jest dokładne sprawdzenie producenta, którego jakość produktu może być bez zarzutu, ale nie będzie miał na niego wymaganych w Europie dokumentów potwierdzających spełniane normy. Ciężko to zweryfikować samemu, dlatego najlepiej korzystać z pomocy wyspecjalizowanych agencji posiadających agentów na miejscu. Audyty to jednak kosztowne rozwiązanie i też nie gwarantujące stuprocentowego spokoju.
Europejscy producenci dla odmiany przyzwyczajeni są do tych wymogów, poddając swoje wyroby badaniom firm certyfikujących. To one poprzez szereg testów, np. wytrzymałość, siła obciążenia itd. wydają opinię. Dzięki temu, kupujący ma pewność, że towar jest bezpieczny, a certyfikat powstał w laboratorium, a nie w programie graficznym.
Rzecz jasna nie można stygmatyzować wszystkich chińskich producentów. Znalezienie rzetelnego i uczciwego producenta sprawi, że z czystym sumieniem będziesz mógł handlować tym towarem w Europie. Jednak produkty pewnych i sprawdzonych firm chińskich potrafią być też odpowiednio droższe, co podroży import. Musisz zadać sobie pytanie czy ryzyko się opłaci? Może lepiej zaufać firmie europejskiej, która od lat sprawnie porusza się w meandrach unijnych przepisów?
4. Indywidualne projekty – łatwość komunikacji i szybkość realizacji

Dużo europejskich firm ma wysokie oczekiwania i wymaga zindywidualizowanego podejścia. Jednak tworzenie spersonalizowanych rozwiązań jest w kontaktach z Chinami dość problematyczne.
W chińskich firmach niełatwo zlecić produkcję indywidualnych produktów. Jeśli już jakiś producent się tego podejmie, to zamówienie musisz złożyć na dużą skalę, a czas oczekiwania jest zwykle bardzo długi. Mało tego, nikt z chińskich inżynierów raczej nie zaproponuje dyskusji na temat projektu, nie pomoże, nie doradzi innego rozwiązania. Mówiąc wprost - jaki otrzymają projekt, taki towar zrobią. Sama komunikacja też nie jest prosta. Nie chodzi tu już nawet o barierę językową, ale mentalność i zwyczaje. Musisz liczyć się także z tym, że twój projekt, nad którym spędziłeś mnóstwo czasu i poniosłeś wydatki może stać się "inspiracją" dla chińskich inżynierów. Cóż, Chiny nie słyną z przesadnej kreatywności i szczególnego przywiązania do prawa własności intelektualnej...
Natomiast w Europie, są firmy które wręcz szczycą się tym, że mają świetny dział projektowo-inżynieryjny, a także są gotowi do współpracy. Ich konstruktorzy wraz z tobą mogą zaprojektować produkt od podstaw, opierając się jedynie o oczekiwania i wytyczne, a nie projekt techniczny. Stworzenie personalizowanych produktów nie będzie drogą przez mękę.
Ponadto w Europie chroni cię prawo, w związku z tym masz pewność, że nikt nie przywłaszczy sobie twojego pomysłu i nie zacznie bez twojej zgody produkować identycznych rzeczy. A nawet jeśli, to własność w Europie jest wartością fundamentalną i możesz dochodzić swoich racji w sądzie. Właśnie z takimi producentami warto współpracować, zawierać umowy. Pomogą rozwiać wszelkie wątpliwości związane z produktem.
5. Wsparcie gwarancyjne i marketingowe

Wsparcie marketingowe i gwarancyjne w wypadku towaru importowanego z Chin, jest na podobnym poziomie co wsparcie przy indywidualnych projektach - w najlepszym wypadku średnie.
Reklamacje
To nie jest tak, że azjatyccy producenci nie udzielają gwarancji w ogóle. Problem leży gdzie indziej - w wyegzekwowaniu swoich praw. Proces reklamacyjny trwa długo, jest skomplikowany, a uzyskanie satysfakcjonującego rozwiązania może być niezwykle trudne do osiągnięcia. Nie ma co się łudzić, że spotkamy się tam z typowym dla krajów europejskich pro-klienckim podejściem. Rzecz jasna nie można generalizować i trafimy też na rzetelnych chińskich dostawców, którzy w kryzysowej sytuacji staną na wysokości zadania, ale niestety nie jest to norma.
Kupując w Europie mamy do czynienia z zupełnie inną filozofią i podejściem do biznesu. Relacje z klientami są bardzo ważne i najczęściej wszelkie reklamacje rozpatrywane są szybko i na korzyść kupującego. To podejście to po części kwestia mentalności, a po części przepisów. Prawo wspiera kupującego i chroni go przed nieuczciwymi praktykami. Reklamacja w Europie ma być z założenia maksymalnie uproszczona i przyspieszona.
Wsparcie marketingowe
Materiały marketingowe są bardzo pożądanym bonusem podczas zamawiania towaru. W przypadku europejskich firm zazwyczaj możemy liczyć na content w postaci studyjnych zdjęć, filmów instruktażowych, opisów, artykułów blogowych, przetłumaczonych instrukcji obsługi i precyzyjnych rysunków technicznych.
Przy imporcie z Chin sytuacja nie wygląda już tak kolorowo. Materiały marketingowe takie jak ulotki lub instrukcje, o ile są, to w najlepszym wypadku w wersji anglojęzycznej. Jeżeli możemy liczyć na zdjęcia lub filmiki, to często nie są adekwatne do potrzeb europejskiego klienta. I nie jest to wynikiem złej woli, a raczej zupełnie innego poczucia estetyki w krajach azjatyckich.
6. Poziom skomplikowania czynności związanych z zamówieniem

W tym punkcie prześledzimy proces składania zamówień u azjatyckich producentów? Brzmi skomplikowanie?
I tak też będzie. Najpierw musimy znaleźć firmę, która wykona dla nas zamówienie. Nie jest to proste. Ze względu na barierę językową poruszanie się po chińskim Internecie wymaga dużo czasu, skupienia i cierpliwości. Kontakt do odpowiedniej firmy jest trudny do zdobycia i szukając na własną rękę nie mamy pewności, że wybrana firma jest godna zaufania. Weryfikacja dostawców to podstawa! Te większe i bardziej otwarte na Zachód fabryki często mają już umowy z europejskimi importerami i ciężko będzie wbić się bezpośrednio. Często nawet nie otrzymamy odpowiedzi na nasze zapytania ofertowe.
Rozwiązaniem jest korzystanie z agencji pośredniczących w handlu między Europą, a Chinami. Tu jednak musisz liczyć się z podpisaniem umowy. To sporo kosztuje, a dodatkowo może nie do końca chronić twoje interesy. Ważne, żeby dokładnie ją przeczytać - najlepiej zasięgnąć opinii prawnika. Teraz musisz uzbroić się w cierpliwość, bo sporo czasu to zajmie. Agencja musi znaleźć producenta zgodnie z twoimi wymaganiami cenowymi i jakościowymi, którego zaakceptujesz. Następnie trzeba zamówić próbki towarów - nie będziesz przecież składać zamówienia na podstawie ładnych zdjęć. Jeśli próbki spełnią oczekiwania ustalasz wszystkie kwestie formalne i finansowe. O ile wszystko odbędzie się bez przeszkód pozostaje nam już tylko ustalenie transportu i wielotygodniowe oczekiwanie na dostawę. Jak się dobrze domyślasz nie jest to proces ani łatwy ani szybki.
Jak wygląda zamówienie w Europie, a tym bardziej w Polsce chyba nie musimy szczegółowo tłumaczyć?
Bezpośredni kontakt, szybkie ustalenie wszystkich szczegółów, mniejsze MOQ i możliwość zamawiania mniejszych ilości, dostosowanych do aktualnych potrzeb. Możesz dokładnie prześwietlić swojego kontrahenta, więc szansa, że trafisz na nierzetelną firmę jest nieporównywalnie mniejsza niż w przypadku Chin. Do tego odchodzi nam cała odprawa celna produktów, a to zawsze jest pewna niewiadoma przy zakupie towarów w Azji.
Nie twierdzimy, że zamawianie towaru w Chinach jest złe, trudne i niekorzystne. Często mimo wszystkich przeszkód i zagrożeń importowane produkty potrafią być tańsze niż europejskie odpowiedniki. Cena zakupu towarów, zwłaszcza przy dużych zamówieniach jest na tyle atrakcyjna, że import jest opłacalny - nawet biorąc pod uwagę skomplikowanie procesu. Warto się jednak zastanowić, czy zakup tego samego produktu w Europie nie będzie korzystniejszy. Trzeba rozważyć wszystkie plusy i minusy. Są branże, gdzie jesteśmy niejako skazani na import z Azji, ale niektóre dziedziny jak np. branża produkcji elementów i materiałów stalowych stoi w Polsce na wysokim poziomie, a stosunek ceny do jakości jest rewelacyjny.
Nie tylko najniższe ceny - dlaczego kupowanie w Europie często jest lepszym rozwiązaniem niż import z Azji?
- zdecydowanie krótszy czas oczekiwania
- łatwiejsza współpraca
- bezpośrednia komunikacja
- zazwyczaj wyższa jakość wykonania produktów
- certyfikowane towary
- mniejsze MOQ
- szybsza realizacja
- łatwiejszy dostęp do serwisu i gwarancji
- dostęp do materiałów marketingowych
- wspieranie lokalnej gospodarki